Wojewoda śląski ponownie ogłosił na terenie m. in. naszej gminy alarm przeciwpowodziowy. Nabierające na sile opady atmosferyczne spowodowały ponowne podniesienie poziomu wód w rzekach województwa śląskiego, które w kilku miejscach pomiarowych przekroczyły stany ostrzegawcze. W związku z tym oraz z uwagi na prognozowane przez IMGW opady deszczu, wojewoda ogłosił alarm przeciwpowodziowy na terenie powiatów: bieruńsko-lędzińskiego, bielskiego, cieszyńskiego, gliwickiego, pszczyńskiego, żywieckiego oraz dla miast: Bielsko-Biała, Gliwice i Zabrze.
Aktualnie, stan wód na rzece Iłownica przekroczony jest o 80 cm (w punkcie pomiaru w okolicy ul. Wodnej).
Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych podjął w miniony czwartek decyzję o uruchomieniu w najbliższych dniach specjalnego programu "Powódź 2010". W ramach programu osoby ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, które ucierpiały w tegorocznej powodzi, mogą ubiegać się o zapomogę w wysokości do 2 tys. złotych.
W naszej galerii można obejrzeć kilkanaście zdjęć z działania Czechowickiej Grupy Ratownictwa PCK w czasie powodzi w zeszłym tygodniu. Grupa działa z dyspozycji PSP Bielsko-Biała, oraz Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Czechowice-Dziedzice od dnia 16.05.2010 kiedy to Rafał Główczyk - Prezes Grupy Ratownictwa PCK Czechowice-Dziedzice został powołany w skład sztabu kryzysowego Gminy Czechowice-Dziedzice jako Koordynator Służb Ratowniczych. Koordynował on działania Grupy Ratownictwa, Ochotniczych Straży Pożarnych z całej Gminy, ZHP, Wojska oraz Straży Miejskiej. Prowadził również pełną łączność z MSK Państwowej Straży Pożarnej oraz Sztabu Kryzysowego w Urzędzie Miejskim. Kalendarium Działań Grupy w rozwinięciu.
Zapraszamy na fotoreportaż dzień po dniu z kataklizmu powodzi w mijającym tygodniu autorstwa Mariusza Połowczuka (www.mariuszpolowczuk.pl), któremu dziękujemy za udostępnienie zdjęć do naszej galerii. Zachęcamy też innych naszych czytelników do nadsyłania (redakcja@czechowice.eu) kolejnych zdjęć, aby można było udokumentować rozmiary kataklizmu w jednym miejscu. W miarę możliwości prosimy o podanie daty i miejsca zrobienia zdjęcia.
Mija dopiero tydzień od początku jednej z największych katastrof żywiołowych jakie dotknęły nasze miasto, W TV wciąż na żywo widać jak w innych miejscach kraju rodacy walczą z żywiołem. Wiem, że są ludzie o wiele bardziej dotknięci powodzią niż ja. Wiem, że funkcjonariusze służb ratunkowych działali z całą ofiarnością. Trudno jednak opisać z reporterską beznamiętnością coś, co osobiście nas dotyka. Ten mini-blog z tygodniowym poślizgiem nie jest skierowany przeciwko nikomu, ale powoli nadchodzi czas na postawienie niewygodnych pytań. Nie po to żeby napiętnować kogoś, ale żeby na przyszłość sprawniej działać w obliczu żywiołu. Bo prawdopodobnie następnych tego typu katastrof nie unikniemy. Ocieplenie klimatu daje u nas znać o sobie właśnie w ten sposób, że pojawiają się u nas coraz częściej anormalne w naszej strefie geograficznej zjawiska pogodowe...
Wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk podpisał wczoraj rozporządzenie w sprawie wprowadzenia zakazu wstępu na wały przeciwpowodziowe na terenie województwa śląskiego. Zakaz obowiązuje od 21 maja do 6 czerwca br. Zakaz nie dotyczy pracowników Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Wojska Polskiego, pogotowia ratunkowego oraz innych służb publicznych, wykonujących czynności z zakresu działania tych służb, a także innych osób wykonujących czynności związane z ochroną przeciwpowodziową oraz utrzymaniem wałów. Naruszenie przepisów tego rozporządzenia podlega karze grzywny wymierzanej na zasadach i w trybie określonym w prawie o wykroczeniach.
Komentarz redakcyjny Mamy nadzieje że w razie ponownego wzrostu poziomu wody na tychże wałach pojawią się patrole odpowiednich służb. Brak takowych bowiem i ignorowanie sygnałów od ludności doprowadził do przelania się wody przez wał na Wapienicy w okolicach mostu na Bory w nocy z niedzieli na poniedziałek, a w następnym dniu przerwania tego wału, przy całkowitej bierności odpowiednich służb, co doprowadziło do zalania ulicy Wodnej i przelania się wody na DK1 przez ulicę Ligocką. Już wkrótce pełna relacja z tego incydentu!
do 1954 miasto Ursus (obecnie dzielnica Warszawy) nosiło nazwę Czechowice? Nazwę na Ursus zmieniono, aby uniknąć pomyłek z nowym miastem Czechowice (obecnie Czechowice-Dziedzice).